Zrób mały eksperyment. Otwórz swojego ulubionego asystenta AI i zapytaj go o coś, co ustaliliście miesiąc temu. Konkretnie: co ustaliliście, kiedy, dlaczego odrzuciliście pierwszy pomysł i jak wyglądał ten plik, który mu wtedy wysłałeś.
No właśnie.
Dostaniesz albo szczere "nie mam dostępu do tamtej rozmowy", albo - co gorsza - odpowiedź pewną siebie, gładką i wymyśloną. Bo model językowy, kiedy nie wie, nie mówi "nie wiem". On wypełnia lukę czymś, co brzmi prawdopodobnie. I robi to tak dobrze, że często nawet nie zauważasz, że właśnie dostałeś fikcję.
Pracujemy z najinteligentniejszymi narzędziami w historii ludzkości - które każdego ranka budzą się bez pamięci.
"Ale zaraz, przecież moje AI coś tam pamięta"
